

Miniony weekend obfitował we Freestyle Motocrossowe emocje nie tylko w Czechach. Za oceanem w Kostaryce, o najwyższe stopnie podium zawodów X Knights walczyło między sobą 9 zawodników. Zwycięzcą poprzednich trzech edycji był Hiszpan Dany Torres, nie inaczej było w tym roku.
Zawody X Knights zyskały sobie złą sławę w 2009 roku, za sprawą tragicznego w skutkach wypadku Jeremy’ego Luska. Wielu zawodników zarzucało wówczas organizatorom, że nie zapewnili odpowiedniego wsparcia medycznego na miejscu oraz to, że niezależnie od niekorzystnych dla zawodników warunków atmosferycznych (wiatr) kontynuowali zawody.
W tym roku w konkursie zmierzyli się: Dany Torres (Hiszpania), Eigo Sato i Daisuke Suzuki (Japonia) Blake „Bilko” Williams (Australia), Charles Pages (Francja), Sebastian Mejia (Kolumbia), Derek Cook i Wiley Fullmer (USA) oraz André Villa (Norwegia).
Po raz pierwszy tor został zbudowany w odmienny sposób niż latach poprzednich, dając tym samym zawodnikom więcej możliwości. Ustawiono dwie główne rampy oraz podwójną i potrójną linię plus dodatkowo dwie rampy dla quadów.
Torres zapytany przed zawodami, jak ocenia swoje szanse na powtórzenie sukcesu z lat ubiegłych powiedział: „Czuję sporą presję, ponieważ przyjdzie mi się zmierzyć z bardzo dobrymi zawodnikami. Tak naprawdę każdy z nas ma szansę wygrać.” Ostatecznie jednak ponownie wygrał Hiszpan przed Eigo Sato i „Bilko”.
W przerwie pomiędzi kwalifikacjami, a finałem tricki na quadach prezentowali bracia Colten i Caleb Moore. Zawody na żywo oglądało łącznie 22.500 widzów.
na podst. www.nacion.com Ruda
zdjęcia: Randall Rodríguez – www.contactocr.com






