

W minioną sobotę na stadionie Flaminio najlepsi zawodnicy Freestyle Motocrossu zmierzyli się w finałowych zawodach tegorocznej serii Red Bull X Fighters. Po dość pechowych kwalifikacjach do rozgrywek stanęło 10 z 12 zaproszonych zawodników.
Libor Podmol został wykluczony przez otwarte złamanie obojczyka, a Cameron Sinclair przez zerwane ścięgno ramienia. Remi Bizouard, którego upadek wyglądał groźnie, był tylko mocno poobijany i zdecydował się wystartować.
W rundzie pierwszej o dwa wolne miejsca walczyło czterech zawodników: Massimo Bianconcini, Josh Sheehan, Mike Mason i Brice Izzo. Przyznać trzeba, że zupełnie zasłużenie do kolejnego etapu przeszli Australijczyk Josh Sheehan, który wykonał między innymi 360-tkę One Hand, 360-tkę, czy mocno rozciągniętego Kiss Of Death Flipa i Brice Izzo, który wykonał min.: Lazy Boy Flipa, Shaolin Flipa, czy Ruler Flipa Indy.
W rundzie drugiej, podobnie jak w Madrycie, Mat Rebeaud spotkał się z Dany Torresem. Tym razem wynik pojedynku był korzystniejszy dla Hiszpana, który jako jedyny zawodnik wieczoru wykręcał Double Grab Flipa.
Kolejny pojedynek stoczyli Andre Villa i Remi Bizouard. Niestety Remi po popołudniowym upadku nie był w stanie pojechać na 100% swoich możliwości i automatycznie do etapu wyżej przeszedł Villa.
Brice Izzo zmierzył się z Adamem Jones’em. Adam od swojej wygranej w Egipcie nabrał wiele pewności siebie, ma świetny kontakt z publicznością, dobrze wykorzystuje tor, co pozwala sędziom na wysokie punktowanie jego niezwykle technicznych i stylowych przejazdów. Amerykanin nie dał więc debiutującemu w X Fighters Izzo najmniejszych szans.
Debiutantowi z Australii Josh’owi Sheehanowi przypadł najtrudniejszy przeciwnik: Nate Adams. Obaj walczyli zacięcie na potężne 360-tki oraz kombinacje Flipów. Josh na zakończenie przejazdu wykonał Mini Flipa dirt to dirt wywołując ogromny aplauz publiczności. Ostatecznie to Destroyer przeszedł do dalszej rozgrywki, patrząc jednak na występ Sheehana można stwierdzić, że pokazał się z jak najlepszej strony. Poza tym przegrać z najlepszym, to żaden wstyd.
Półfinał przyniósł same niespodzianki. Dwaj faworyci walczący o tytuł mistrzowski: Nate i Andre popełnili bardzo kosztowne błędy i żaden z nich nie wszedł do pojedynku finałowego!
Para finalistów Jones i Torres nie szczędziła publiczności ani niesamowitych tricków, ani dobrej zabawy. Werdyktem sędziów, w pełni zasłużenie zresztą, zwycięzcą został Dany Torres.
Tytuł Mistrza Red Bull X Fighters 2010 przypadł, drugi rok z rzędu, Nate’owi Adamsowi, który w sobotę zajął trzecią pozycję. Nate wygrał całą tegoroczną serię wyprzedzając Andre Villę jedynie pięcioma punktami!
Wszystkie drogi prowadziły w tym roku na finał do Rzymu. Gdzie zaprowadzą nas w przyszłym roku? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam poczekać do czasu ogłoszenia przystanków trasy w 2011 roku.
Wyniki X Fighters Rzym:
1. Dany Torres
2. Adam Jones
3. Nate Adams
4. Andre Villa
5. Mat Rebeaud
6. Remi Bizouard
7. Brice Izzo
8.Josh Sheehan
9. Mike Mason
10. Massimo Bianconcini
Klasyfikacja generalna 2010:
1. Nate Adams
2. Andre Villa
3. Dany Torres
relacja i zdjęcia: Ruda






