

Po czwartkowych kwalifikacjach we wczorajszy wieczór nadszedł czas na wielką Freestyle Motocrossową fiestę. Dziesiąta rocznica Red Bull X Fighters w Madrycie, która zapowiadała się na przysłowiową beczką miodu, była niestety przyprawiona także łyżką dziegciu. W zawodach wystartowało bowiem 10 zamiast 12 zawodników. Eigo Sato wycofał się z powodu kontuzji, a Robbie Maddison kręcąc Volta podczas popołudniowych treningów zaliczył fatalny upadek, który wykluczył go z wieczornych rozgrywek. Na torze w Plaza de Toros królował Dany Torres, który wygrał czwarte zawody tegorocznej serii. Drugie miejsce wywalczył Blake Williams, a trzecie Josh Sheehan.
W pierwszej rundzie nie obyło się niestety bez wypadku. David Rinaldo nie zdołał wrócić na motocykl po Double Grab Flipie i został zniesiony z toru przez medyków. Zarówno Alastair Sayer, jak i Nick Franklin zaliczyli dobre przejazdy,było to jednak zbyt mało aby awansować do kolejnego etapu zawodów. Do drugiej rundy przeszli natomiast Maikel Melero i Javier Villegas.
Pierwszy pojedynek ćwierćfinałów stoczyli Blake Williams i Andre Villa. Nie obyło się bez sporego zaskoczenia, ponieważ Norweg bardzo chce zastąpić Nate’a Adamsa na pozycji mistrza serii. Niestety, jeżeli Villa w kolejnych dwóch rozgrywkach będzie jeździł tak nierówno, to będzie musiał się pożegnać z marzeniami o tytule.
Z powodu nieobecności Maddo, do kolejnej rundy automatycznie przeszedł Maikel Melero. Trzeci pojedynek wieczoru to Josh Sheehan kontra Adam Jones. Było widać wyraźnie, że Adam uskarżający się na ból nogi nie był w stanie pojechać na 100% swoich możliwości. To znacznie ułatwiło zadanie Australijczykowi, który gładko przeszedł do półfinału.
W ostatnim pojedynku ćwierćfinałów Javier Villegas zmierzył się z bohaterem gospodarzy Danym Torresem. Niestety Javier podczas swojego ostatniego tricku zaliczył bliskie, aczkolwiek szczęśliwie niegroźne, spotkanie z dirtem. Dany, który pojechał bardzo dobrze, ale nieco zachowawczo łatwo awansował do półfinałów.
W półfinałach zmierzyły się dwie pary hiszpańsko-australijskie. W pierwszym pojedynku Blake Williams pokonał Maikela Melero, w drugim z kolei Dany Torres wyeliminował Josha Sheehana. Finałowy pojedynek pomiędzy Bilko, a Torresem był bardzo emocjonujący. Obaj zawodnicy, ku wielkiej radości widzów, pojechali najlepiej jak tylko potrafili. Bilko wykręcił między innymi 360-tkę Heelclicker, a Dany Dead Body Flipa. Sędziowie mieli trudne zadanie, ale ostatecznie to Hiszpan triumfował w Las Ventas. Gdy tylko ogłoszono werdykt, publiczność oszalała z radości.
Wygrana w Madrycie, to jednocześnie druga wygrana Dany’ego w tym sezonie. Do końca serii pozostały jedynie dwa przystanki: 6 sierpnia w Poznaniu oraz 17 września w Australii. Na pewno nie obędzie się bez wielkich emocji, ponieważ po przerwie na treningi do X Games do rozgrywek wróci Nate Adams, który bardzo chce utrzymać tytuł mistrzowski trzeci rok z rzędu.
Red Bull X Fighters Madryt:
1. Dany Torres
2. Blake Williams
3. Josh Sheehan
4. Maikel Melero
5. Andre Villa
6. Adam Jones
7. Javier Villegas
8. Robbie Maddison
9. Alastair Sayer
10. David Rinaldo
11. Nick Franklin
12. Eigo Sato
relacja i zdjęcia: Ruda






