

Nie wiemy co jest z tym rokiem. Patrząc na to, że mamy dopiero marzec, a my już trzeci raz w tym roku mamy dla was złe wiadomości, to zaczynamy na poważnie się obawiać każdego kolejnego miesiąca… Tyrone zaliczył wczoraj, podczas treningów do próby bicia rekordu świata w skoku w dal na motocyklu, niedolota. Z informacji, jakie uzyskaliśmy upadek okazał się być fatalny w skutkach. Miał 19 lat.
Próba bicia rekordu na motocyklu o pojemności 250CC miała się odbyć w najbliższą sobotę. Gilks intensywnie się do tej próby przygotowywał. Także wczoraj. Niedolot na dystansie ponad 80 metrów sam w sobie wyglądał bardzo źle, ponieważ motocykl złamał się na pół, a Gilks przeleciał przez kierownicę. Zawodnik został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie pozostawał w śpiączce. Lekarze określili jego stan jako krytyczny. Niestety Mieli rację.
Przypomnijmy, że Tyrone miał już na swoim koncie rekordy świata na motocyklach o pojemności 65CC, 85CC i 125CC. Ale nie tylko skokami w dal żył ten zawodnik. Regularnie startował w zawodach FMX i zajmował czołowe miejsca. Żeby wymienić tylko: pierwsze miejsce w Farm Jam w 2012 roku, drugie miejsce w Farm Jam w 2013 roku, pierwsze miejsce w Narrogin Revheads w 2012 oraz Wicemistrzostwo Australii FMX 2012 oraz Mistrzostwo w serii Underground 2012.
Ride in Peace Tyrone…
Ruda
zdjęcie: Russell Brothers Films






