Taddy Błażusiak w Denver- Video
1 listopada 2010
foto
Sześciodniówka rozpoczęta – Francuzi dyktują tempo
2 listopada 2010
Pokaż wszystkie

Under my wings – Mat Rebeaud gościł pasjonatów FMX

mat

matW przedostatni weekend października Mat Rebeaud zorganizował dwudniowe szkolenie w swoim prywatnym parku w Payerne. Szkolenie to, skierowane do młodych adeptów sportów akcji, było najnowszą edycją sponsorowanego przez Red Bulla cyklu „Under my wings”. Wcześniej podobne szkolenia zorganizowali Daniel Dhers (BMX), Ian Walsh (surfing) i Marc de Reuver (MX).

W sporcie, w którym ogromne ryzyko stwarza przeszkody niejednokrotnie nie do pokonania, niezwykle istotnym jest pytanie: w jaki sposób kolejne pokolenie zawodników zacznie swoją przygodę z FMX. Podczas szkolenia u Mata młodzi zawodnicy po raz pierwszy mieli okazję skorzystać z obiektu treningowego najwyższej klasy. Niezależnie od tego, czy talent pokroju Rebeaud zostanie odkryty w najbliższym czasie, warty uwagi jest fakt, iż zawodnik o osiągnięciach takich jak Mat angażuje się w rozwój tych młodych pasjonatów.

Ośmiu riderów mających niewielkie lub żadne doświadczenie z Freestyle’m, w wieku od 12 do 16 lat, wybranych zostało spośród zawodników startujących w Mistrzostwach Szwajcarii w Motocrossie.

foam_pitDwudniowa sesja rozpoczęła się od skoków do basenu z gąbkami, tak aby dzieci mogły przyzwyczaić się do profesjonalnej rampy. „Wszystkie dzieciaki skakały do basenu. Nie oczekiwaliśmy od nich ani Backflipów, ani innych szalonych tricków. Skoki te miały na celu naukę poprawnego wyjścia z rampy.” – wyjaśnił Mat. Po sesji w gąbkach, przyszedł czas aby przenieść skoki na dirt. „Na początku, kiedy ci młodzi riderzy przyjechali na tor, byli mocno przerażeni kiedy im powiedziałem, że każdy z nich będzie skakał z rampy. Jednak gdy się nieco odprężyli i zaczęli się dobrze bawić, wszystko stało się dla nich łatwiejsze.” – tłumaczy Mat. Ostatecznie każdy z zawodników zaliczył skoki z ustawionej na dystansie 10 m. rampy, a niektórzy z nich próbowali nawet podstawowych tricków takich jak Heel Clicker, Cliffhanger, czy Nac Nac.

„Mieliśmy trzy podstawowe cele dotyczące tego kursu: nauczyć czegoś o Freestyle Motocrossie, dobrze się bawić i przede wszystkim dopilnować, aby nikt nie uległ wypadkowi, ani nie ucierpiał. Osiągnęliśmy wszystkie te cele. Dobrze się bawiłem.” – zakończył Rebeaud.

tłum. i oprac. Ruda
źródło i zdjęcia: www.espn.go.com

Partnerzy

facebook youtube