


To już wszystko się wyjaśniło. Na cztery rundy przed końcem mamy już zwycięzcę w klasie Supercross. W Houston James Stewart w typowy ostatnio dla siebie sposób zniweczył jakiekolwiek marzenia o nawiązaniu walki z Villopoto. Natomiast Justin Barcia będzie musiał zapłacić karę 5000 dolarów. Za co? Przeczytacie dalej.
W Supercross wszystko się wyjaśniło. W tym roku ponownie najlepszy był Ryan Villopoto. Po nienajlepszym początku sezonu kiedy w pierwszych wyścigach miał problemy, potem nabrał sezonu i niczym rozpędzony pociąg staranował wszystkich swoich rywali, którzy po kolei odpadali z walki przez kontuzje. Villopoto na 4 rundy przed finałem w Las Vegas ma 104 punkty przewagi. Jednak wróćmy do Houston. W Teksasie w biegu kwalifikacyjnym na bardzo „ciekawym-trudnym” elemencie opadł Kevin Windham, który zaliczył poważny upadek, ale wyszedł z niego tylko poobijany i mocno posiniaczony. W starcie do finału najszybszy był Villopoto przed Millsapsem i Kinirym. Za pierwszą trójką Alessi, Hansen, Weimer, Brayton. Dopiero daleko z tyłu koło 12 pozycji jechał James Stewart. Na trzecim okrążeniu Weimer wyprzedził Alessiego i wskoczył na najniższy stopień podium. Z tyłu Stewart próbował gonić, ale na siódmym kółku uderzył w przeciwstok i dosłownie katapultował się z motocykla. Ktoś liczył ile razy w tym sezonie Stewart leżał? Bubba po upadku już nie zdecydował się na powrót do wyścigu. W tym momencie z grubsza ustaliła się kolejność. Pierwszy linie mety przekroczył Ryan Villopoto przed Millsappsem, Weimerem, Allesim i Braytonem. Chyba był to jeden z „najnudniejszych” biegów w tym roku. Nawet upadek Stewarta nie był niczym zadziwiającym.
Natomiast w Lites mały skandal. Po starcie na czele oczywiście Justin Barcia, ale za nim Roczen, który ponownie jak ostatnio dokonuje dzikiego ataku. Jednak po chwili traci pozycję lidera. Niemiec nadal narzeka na grypę, której skutki odczuwa już od pewnego czasu. Po starcie doszło do kraksy, w której ucierpieli Bogle, Durham i Stewart. Za pierwszą dwójką jechał Wharton, Peters i Nicoletti. Baggett z tyłu powoli przedzierał się naprzód. Jeszcze w pierwszej połowie wyścigu Baggett wyprzedził Whartona i doszedł Roczena, za którym jechał potem praktycznie przez cały czas. Walka podobnie jak w biegu Supercross toczyła się w środku stawki. Szczególnie dobrze prezentował się Durham szybko odrabiający straty po kraksie ze startu. Wydawało się, że w takiej kolejności zawodnicy dojadą do końca. Jednak nic bardziej mylnego Barcia na ostatnim okrążeniu, zaledwie kilka zakrętów przed metą wyprzedzał Vincenta na sekcji rytmów. Barcia ostatni chciał przyciąć do wewnętrznej i przeciął tor jazdy Vincenta, którego motocykl sczepił się z motocyklem lidera. Roczen po tym jak wyprzedził Barcię chyba do końca w to nie dowierzał. Baggettowi się już nie udało i stanął na trzecim miejscu podium. Barcia po zakończonym biegu podjechał do Vincenta mocno „rozgoryczony” wygłosić swoje pretensje. Na Barcię za całokształt jego zachowania po zawodach została nałożona kara w wysokości 5000 dolarów.
Wyniki klasy SX
1. R. Villopoto
2. D. Millsaps
3. J. Weimer
4. M. Alessi
5. J. Brayton
6. R. Kiniry
7. B. Tickle
8. N. Izzi
9. W. Peick
10. J. Grant
11. K. Chisholm
12. B. Metcalfe
13. W. Hahn
14. K. Regal
15. M. Goerke
16. J. Alessi
17. P. Mull
18. D. Blair
19. J. Hansen
20. J. Stewart
Wyniki klasy Lites
1. K. Roczen
2. J. Barcia
3. B. Baggett
4. B. Wharton
5. P. Nicoletti
6. A. Martin
7. J. Canada
8. J. Bogle
9. K. Cunningham
10. M. Lemoine
11. K. Peters
12. A. Politelli
13. L. Smith
14. S. Sewell
15. T. Weeck
16. M. Stewart
17. D. Durham
18. Z. Freeberg
19. D. Herrlein
20. L. Vincent
foto: mxlarge.com
MotoX.com.pl, Jasimierz






