

Dzisiejszej nocy w Staples Center zawodnicy walczyli w Step Upie. Wielu zawodników miało apetyt na medal, ale wygrać może tylko jeden. W tym przypadku Ronnie Renner po zaciętym pojedynku z Liborem Podmolem zdobył złoto. Amerykanin przeskoczył nad poprzeczką ustawioną na wysokości 11,7 metra.
Step Up jest dyscypliną lubianą przez zawodników: żadnych sędziów, żadnego głosowania fanów. Tylko motocykl przeciwko poprzeczce i dwie próby na każdej wysokości. Z tego też powodu dyscyplina cieszy się nie słabnącą popularnością zarówno wśród fanów, jak i samych zawodników.
W Los Angeles do rywalizacji stanęło sześciu riderów. Pierwszy, po wysokości 8,5 metra, odpadł Brian Foster. Złoty medalista z Brazylii Bryce Hudson odpadł jako drugi po zaliczeniu wysokości 9,5 metra. Złoty medalista konkursu Best Whip – Josh Hansen zakończył rywalizację na wysokości 9,8 metra. Hanny nie zdołał ukryć swojej frustracji. Po nieudanej drugiej próbie machnął pięścią w powietrzu i opuścił tor bez oglądania się za siebie.
Na placu boju pozostała trójka: Matt Buyten, Libor Podmol oraz Ronnie Renner i każdy z nich miał chrapkę na złoto. Niestety odwieczny rywal Rennera w tej dyscyplinie odpadł po zaliczeniu 11 metrów. Brązowy medal to także powód do radości, jednak nie dla Buytena, który ma w swoim dorobku cztery złote medale w tej dyscyplinie. Finałowy pojedynek sprowadził się więc do zmagań pomiędzy Rennerem i Podmolem. Czech z powodzeniem zaliczył wysokość 11,4 metra. Niestety był to finał jego możliwości. Poprzeczka ustawiona na wysokości 11,7 metra okazała się za wysoka. Tym samym Ronnie, który ani razu w trakcie konkursu nie potrzebował drugiej próby zdobył swój piąty złoty medal w Step Upie. Widać trening podczas Red Bull Raising the Bar w Atlancie nie poszedł na marne.
Ruda
zdjęcie: ESPN






