O systemie eliminacji do Grand Prix- Ice Racing
28 listopada 2010
Historia Rajdu Dakar- cz.1
29 listopada 2010
Pokaż wszystkie

Gladiatorzy ponownie podbili Pragę

mo_bros

mo_brosTradycyjnie już w ostatni weekend listopada praska hala O2 gości grono zawodników Freestyle Motocrossu. Nie inaczej było w minioną sobotę. Szesnastu Gladiatorów walczących ze sobą w czterech czterosobowych drużynach, do tego konkurs na najlepszy trick i pojedynek roku pomiędzy Dany’m Torresem i Nate’m Adamsem, rozgrzały licznie przybyłą publiczność do czerwoności.

twitch_natePo zeszłorocznych jubileuszowych zawodach możnaby sądzić, że tegoroczna jedenasta edycja Gladiator Games wypadnie blado. Owszem, tym razem organizatorzy nie przygotowali takich wyczynów jak Backflip na Harley’u, czy Tandem Backflip, ale i tak Gladiator Games jest to show które zawsze warto obejrzeć.
Pierwszym punktem programu zaraz po prezentacji zawodników był pojedynek zespołów w formule „head to head”. Liczyły się nie tylko wykonywane tricki, ale również zgranie zespołu. Sędziowanie tej konkurencji przypadło Justin’owi Hoyerowi (skuter śnieżny), Robertowi Seeger’owi (założyciel fmxworld.com) i ojcu najmłodszego czeskiego zawodnika Mateja Cesaka.

dany_wileyReprezentanci gospodarzy (Bohemians) w podwójnie osłabionym składzie zmierzyli się z drużyną Caterpillars. Osłabionym, ponieważ Libor Podmol walczył w tym czasie o punkty Mistrzostw Świata w Wiedniu, a Petr Pilat spędza czas na leczeniu kontuzji ramienia. Dodatkowo Ondrej Zaruba zaliczył fatalny upadek podczas treningów i nie mógł wystąpić w zawodach. Petr Kuchar, Zdenek Fusek i Radek Bilek dali z siebie wszystko jednak nie mieli szans wygrać z drużyną Chucka Carothersa, w której jechali także Daice Suzuki, Keith Sayers i Sean Nielson. Drugi pojedynek stoczyły drużyny Gladiators: Jeremy „Twitch” Stenberg, Nate Adams, Dany Torres, Wiley Fullmer oraz Mo-Bros: Morgan Carlson, Dustin Miller, Reagan Sieg i Jeff Fehr. Trzeba przyznać, że ten pojedynek był bardziej wyrównany i przez moment wydawało sie, że przez problemy z motocyklem „Twitcha” Gladiatorzy polegną na placu boju. Jednak zespół Mo-Bros, mimo, że jako jedyni wykonywali Double Can Indy w czwórkę z trzech równolegle ustawionych ramp, też nie miał idealnego przejazdu i ostatecznie do finałowej rozgrywki weszli Gladiatorzy.

Po zaciętym pojedynku na tricki pomiędzy Caterpillars, a Gladiators triumfatorami zostali ci drudzy.

matej_cesakPo konkursie drużynowym widzowie mieli okazję zobaczyć tricki wykonywane przez najmłodszego czeskiego zawodnika: Matej’a Cesaka. Występ 11-latka rozgrzał publiczność przed konkursem na najlepszy trick. W eliminacjach wystartowało dziewięciu zawodników, a do finałowej rozgrywki weszli: Jeff Fehr ze swoim popisowym potężnym Underflipem, Dany Torres z Seatgrab Flipem Indy, Nate Adams z 360-tką i Jeremy Stenberg z Canflipem One Hand. W finale sędziowie, tym razem: Morgan Carlson, Reagan Sieg i Petr Kuchar, jednogłośnie wybrali 360-tkę Nac wykonaną przez Nate’a Adamsa.

Po tym konkursie nadszedł moment na starcie tytanów: Nate Adams kontra Dany Torres. Dany co prawda wygrał ostatni przystanek X Fighters w Rzymie, ale to Nate wygrał całą serię zawodów. Celem pojedynku było zdecydowanie, który z nich bardziej zasługuje na tytuł zawodnika roku. Przyznać trzeba, że obaj potraktowali ten pojedynek bardzo poważnie i wykonywali tricki takie jak: 360-tka, 360-tka Nac, czy Lazy Boy Flip – to Nate oraz Double Grab Flip, Seatgrab Flip, Cliffhanger Flip – to Dany. Pojedynek ten sędziowali zawodnicy i wynikiem głosowania 9-2 wygrał Dany Torres. Tym sposobem Hiszpan, który wygrał w październiku w mieście Gladiatorów, w Pradze sam został najlepszym Gladiatorem.

nateWisienką na torcie tego wieczoru był sceniczny występ Nate’a Adamsa. „Destroyer” od kilku lat rymuje i w tym roku wydał swoją pierwszą płytę z utworami rapowymi. W hali O2 zaprezentował jeden ze swoich kawałków, dzielnie wspierany na scenie przez pozostałych zawodników, i zebrał gorące owacje.

Na wielki finał wszyscy zawodnicy wyjechali na tor i przez kilka minut prezentowali widzom skoki synchroniczne ze wszystkich możliwych ramp. Gladiator Games XI przeszły do historii, w jak zawsze wielkim stylu. Nam pozostaje powiedzieć do zobaczenia za rok Prago!

relacja i zdjęcia: Ruda

Partnerzy

facebook youtube