Trudno w to uwierzyć, ale już 16 lat minęło odkąd Fox Racing debiutował na rynku filmów motocrossowych wydając swoją „Terrafirmę”. Swoją drogą TUTAJ znajdziecie tą serię online! Od tego momentu światło dzienne ujrzały setki produkcji – niektóre dobre, ale również wiele złych. Przemysł motocyklowy nigdy nie odnotował takiego popytu na produkcje video, jak inne sporty akcji np. skateboarding, czy snowboarding. Nie wstrzymało to powstawania nowych filmów, jednak zarówno sprzedaż, jak i jakość nieco ucierpiały przez lata.
Na rynku, który śmiało można nazwać przesyconym, filmów z najwyższej półki jest stosunkowo niewiele. Znana ze swojego hard core’owego wizerunku i wielu utalentowanych zawodników, Metal Mulisha, planuje zmienić ten obraz swoim najnowszym projektem. Zdjęcia do „Black Friday” czyli „Czarnego piątku” zaczęły się w miniony wtorek, 16 listopada.
„Minęło sporo czasu odkąd wydaliśmy naszą ostatnią produkcję. Wreszcie mamy czas i duży budżet, więc zabieramy się do dzieła.” – mówi Ryan Hagy. W nawiązaniu do tytułu produkcji, premiera zaplanowana jest na przyszły rok w dzień po Święcie Dziękczynienia, znanym jako Czarny Piątek.
Na pierwsze miejsce zdjęciowe wybrano oazę Freeride’u – Cameron w Arizonie. Następnie zawodnicy przeniosą się na wydmy Glamis, a później do Ocotillo Wells. „Pierwszy wyjazd ma za zadanie zmotywować i wpłynąć na zaangażowanie się wszystkich w ten projekt. Wynajęliśmy kucharzy, mechaników, mamy pięć najwyższej klasy moto-domów. Naprawdę chcemy dać chłopakom nieco luksusu, jeśli w ten sposób możemy ich zachęcić i wpłynąć na ich zaangażowanie w kręcenie filmów teraz i w przyszłości.” – kontynuuje Hagy.
Odpowiedzialnym za produkcję i zdjęcia będzie nie kto inny, jak Jay Schweitzer z Powerband Films. Brian Deegan i Ryan Hagy będą pełnić rolę współproducentów. „Deegan będzie zaangażowany na tyle, na ile pozwolą mu jego inne obowiązki. Nadal chcemy aby to było typowe dla Metal Mulishy surowe video, tyle, że lepiej wyprodukowane i za to odpowiedzialny będzie Schweitzer.” – wyjaśnia Ryan.
Zapytany o to czego fani mogą spodziewać się po tej produkcji, Hagy wyjaśnia: „Mogą oczekiwać cholernie dobrego filmu! Mamy duży budżet, helikoptery i wszystko, czego tylko nam potrzeba – idziemy na całość! Osobiście chciałbym, aby to video wpłynęło na to, aby branża zaczęła zwracać większą niż do tej pory uwagę na udział w nim zawodników. Sądzę, że produkcje takie, jak ta dają wszystkim zawodnikom: i tym kończącym kariery, i tym początkującym i w końcu tym słabo rozpoznawalnym, szansę na udowodnienie, że są wszechstronnymi riderami i nadal są obecni w tym sporcie.”
tłum. i oprac. Ruda
źródło i zdjęcie: www.espn.go.com






