

Kapryśna aura dała się również we znaki organizatorom ostatnich przed wakacyjną przerwą rund NIGHT of the JUMPs w Togliatti. Po tygodniu słonecznej pogody, na dwie godziny przed zawodami nagle na niebie pojawiły się ciemne chmury zwiastujące burzę. Ulewny deszcz, który nie przestał padać aż do późnych godzin spowodował, że piątkowe zawody musiały zostać odwołane. W sobotę sytuacja się poprawiła i szczęśliwe zawodnicy mogli pokazać się rosyjskiej publiczności z najlepszej strony.
Największy w historii Mistrzostw tor szybko wyschnął i rywalizacja mogła się zacząć o czasie. Na liście startowej widniało aż czterech Rosjan. Każdy z nich włożył sporo serca i energii w swój przejazd. Niestety pomimo wsparcia rodzimej publiczności Aleksey Koleshnikov osiągnął najlepszy rezultat zajmując dziewiąte miejsce. Włoski duet: Massimo Bianconcini i Ivan Zucconi również pożegnał się z zawodami po rundzie kwalifikacyjnej. Zucconi zaliczył Dead Sailora, a Bianconcini widać wyraźnie, że nieco odpuścił i oszczędza się na X Games, które już za niecałe dwa tygodnie. Nie przeszkodziło mu to jednak pokonać Lukasa Weisa i w rezultacie wygrać konkurs Maxxis Highest Air. Weis natomiast zostawił w przegranym polu Rosjan wygrywając konkurs Best Whip. Był to też pierwszy raz od dawna, kiedy jedynym Niemcem w finałach był Lukas, a nie Ackermann.
Poza Weisem do finału weszli: Jose Miralles, Libor Podmol, David Rinaldo, Brice Izzo i Remi Bizouard. Rinaldo po raz pierwszy wykonał Lazyboy Flipa, ale niestety podczas Double Up wykonał pusty Backflip i przekreślił swoje szanse na wyższą niż piąta pozycja. Jose Miralles wydaje się być już w pełni formy po pechowej kontuzji z Wiednia i pojechał w swoim zwyczajowym, żywiołowym stylu. Najświeższy w jego repertuarze Saran Wrap Flip przekonał sędziów do czwartego miejsca.
Walka o podium stoczyła się pomiędzy dwójką Francuzów i Czechem. Brice Izzo, poza stałym zestawem tricków, wykonał w przejeździe swoją wersję Lazyboy Flipa i zajął trzecią pozycję. Remi Bizouard wyciągnął z rękawa niemal wszystkie swoje asy takie jak: Cliffhanger Backflip, Ruler Flip, czy Hart Attack Backflip. Konstrukcja toru dawała jednak zawodnikom możliwość wykonywania również tricków dirt to dirt, co nie jest najmocniejszą stroną Bizouarda. Tricki wykonywane z tych linii nie wyglądały tak imponująco, jak te wykonywane z ramp. Tym razem Francuz musiał się pogodzić z drugim miejscem. Libor Podmol nie wyglądał na speszonego różnorodnością toru. Wręcz przeciwnie. Doświadczenie nabyte w USA pozwoliło mu się cieszyć jazdą i poza swoimi standardami, czyli: Cliffhanger Flipem, Underflipem, czy Underflipem Indy, wykonywał również tricki z dirtu, wykorzystał ciekawy transfer i po prostu dobrze się bawił swoim przejazdem. W pełni zasłużone pierwsze miejsce.
W klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata nadal prowadzi Remi Bizouard z wynikiem 132 punktów. Drugi jest Libor Podmol (122 punkty), a trzeci Brice Izzo (102 punkty).
Zawody w Togliatti były ostatnimi przed trzymiesięczną przerwą letnią. NIGHT of the JUMPs powróci 15 września, kiedy to po raz pierwszy w historii zawodnicy zmierzą się w Chinach.
NIGHT of the JUMPs Togliatti
WYNIKI
1. Libor Podmol 443 pkt
2. Remi Bizouard 436 pkt
3. Brice Izzo 430 pkt
4. Jose Miralles 395 pkt
5. David Rinaldo 373 pkt
6. Lukas Weis 358 pkt
7. Hannes Ackermann 350 pkt
8. Massimo Bianconcini 329 pkt
9. Aleksey Koleshnikov 318 pkt
10. Ivan Zucconi 276 pkt
11. Vladimir Jarygin 248 pkt
12. Nikolai Ivankov 243 pkt
13. Michael Jarygin 237 pkt
Best Whip
1. Lukas Weis
2. Nikolai Ivankov
3. Aleksey Koleshnikov
MAXXIS Highest Air
1. Massimo Bianconcini 7,80 m.
2. Lukas Weis 7,50 m.
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
zdjęcia: IFMXF






