
Jak co roku X Games wywołują silne emocje zarówno wśród fanów, osób w branży jak i wśród samych zawodników. Rywalizacja rozpocznie się już w czwartek, dlatego ostatnie przygotowania na miejscu idą pełną parą, zawodnicy zjeżdżają do Kalifornii, a wszyscy inni zastanawiają się kto będzie święcić największe triumfy podczas 18 edycji olimpiady sportów akcji. My także przyjrzeliśmy się bliżej listom startowym, formie zawodników oraz trickom, które planują wykonać.
Już w czwartek na pierwszy ogień pójdzie Freestyle.
Odkąd w zeszłym roku po raz pierwszy rozegrano tą konkurencję w STAPLES Center zamiast w Los Angeles Coliseum odezwały się głosy, że tor przestał być wymagający i nie weryfikuje umiejętności tak jak w latach poprzednich. Rzeczywiście, tor stał się łatwiejszy technicznie, niektórzy wręcz twierdzili, że stał się nudny. Nie zmienia to faktu, że nadal tłumy przyjdą oglądać najlepszych zawodników walczących o podium. A wśród startujących nie zabraknie Nate’a Adamsa (złoto 2011), dla którego będą to pierwsze zawody po kontuzji. Czy Destroyer będzie w stanie obronić złoto? Na pewno czeka go ciężkie zadanie z rywalami pokroju Adama Jones’a (srebro 2011), Dany’ego Torresa (brąz 2011), czy Levi’ego Sherwooda (srebro 2010). Jones jest w świetnej formie, co potwierdzają wszyscy, którzy widzieli go ostatnio podczas Nitro Circus Live w Australii. Torres nie potrafił się co prawda odnaleźć na torze w Glen Helen (Red Bull X-Fighters), ale STAPLES Center, własnie ze względu na konstrukcję toru, powinno być dla niego łaskawsze. Sherwood jest w bardzo dobrej formie i niewykluczone, że po srebrze w 2010 roku, kiedy przegrał złoto z Pastraną oraz ubiegłorocznej kontuzji, będzie wreszcie chciał sięgnąć po pierwsze miejsce. Nie należy również zapominać o tym, że poza wymienionymi wystartują także: Taka Higashino, Andre Villa, Rob Adelberg, Todd Potter, Blake Williams i Javier Villegas. Tak naprawdę poziom jest tak wysoki i tak wyrównany, że może wygrać każdy z wymienionych. Jedno jest pewne: żaden z tych zawodników tanio skóry nie sprzeda.
W piątek rozegrane zostaną Best Whip, Step Up i Best Trick.
Best Whip. W poprzednich latach, podobnie jak i w tym roku o podziale medali w konkursie na najlepszy Whip decydują głosy widzów. Tych w STAPLES Center i tych przed telewizorami. I tak w zeszłym roku fani pokazali, że niezależnie od odejścia z Metal Mulishy, stoją murem za Twitchem i to on zgarnął złoto, a nie Todd Potter. W tym roku na pewno Potter będzie chciał się zrewanżować. Ponownie zobaczymy także szalone Whipy Jerryda McNeila. Australijczyk po zeszłorocznym brązie liczy, że ma w tym roku szansę na lepszy wynik. Skład uzupełnią: Mike Metzger, Josh Hansen i Billy Laninovich.
Zwycięzca konkurencji Step Up z 2011 roku Matt Buyten zdobywając złoto pobił także rekord świata. Pokonał poprzeczkę ustawioną na wysokości 37 stóp, czyli 11,28 metra. Kolejni za Mattem: Ronnie Renner, Myles Richmond i Brian Deegan byli w stanie przeskoczyć wysokość 35,6 stóp czyli 10,85 metra. O ile Renner i Deegan wystartują w tym roku ponownie, o tyle Richmond wycofał się z rywalizacji. Trudno powiedzieć jaką konkurencję dla Buytena mogą stanowić Todd Potter i Mike Mason, ponieważ dla żadnego z nich nie jest to koronna dyscyplina. My nasze kciuki trzymać będziemy jednak za jedynego Europejczyka w tej konkurencji i aktualnego rekordzistę świata (11,50 metra) Massimo Bianconcini’ego. Wystarczy przypomnieć, że Włoch był w stanie pokonać taką wysokość na dwusuwie, podczas gdy Amerykanie jeżdżą tą konkurencję na czteropakach.
Konkursem, na który wszyscy chyba najbardziej czekają jest konkurs Best Trick. Swego czasu można było usłyszeć złośliwe komentarze, że jest to konkurs „best crash”, czyli na najlepszy upadek. Co nie było zbytnio oderwane od rzeczywistości, ponieważ zawodnicy lecieli z motocykli niemal jeden za drugim. W tym roku wszyscy zawodnicy, którzy widzieli już nowy, utrzymywany w ścisłej tajemnicy, trick Jacksona Stronga (złoto 2011) twierdzą, że to on ponownie zgarnie złoty medal. My wiemy jedynie, że ma to być nowy typ body variala i nasuwa nam się od razu myśl o trzech złotach Lozy i jego widowiskowych trickach oraz o tym, że do „codziennej praktyki FMX” wszedł jedynie Volt. A i tak jest to trick, który wykonuje zaledwie kilku zawodników na świecie… Sam Loza zresztą również wystąpi w Best Tricku. Kyle po raz kolejny będzie próbował wykonać Bike Flipa. Sceptycy nie do końca są przekonani o tym, że można ta ewolucję bezpiecznie wylądować. Poczekamy do piątku i zobaczymy. W rywalizacji nie zabraknie Camerona Sinclair’a (złoto 2010, srebro 2011), który chce zaprezentować nową kombinację podwójnego Backflipa, Marka Monei z jego Carry On’em, Clintona Moore’a z 720-tką oraz Taki Higashino z Rock Solid Flipem (!). Nie bardzo wiadomo natomiast, czego można się spodziewać po Thomie Pages. Trzeba przyznać, że Francuz ma najróżniejsze szalone tricki w swoim repertuarze. Czy ma jakąś ukrytą kartę w rękawie? Prawdopodobnie tak. Plotki głoszą, że podobnie jak Strong, Pages pracował nad body varialem. Zupełnym konkursowym nowicjuszem jest natomiast Bruce Cook z Kanady, który długie tygodnie spędził u Travisa Pastrany trenując do basenu z gąbkami. Cook planuje wykonać trick z Backflipem i puścić motocykl w trakcie rotacji. Niewykluczone, że podobnie jak Taka chce połączyć Flipa z Rock Solidem.
Speed & Style zaplanowano na sobotę.
W tej konkurencji oczywiście także nie zabraknie zeszłorocznych medalistów. Nate Adams będzie próbował obronić złoto, przed Mike’m Masonem (srebro 2011), Ronnie Faisstem (brąz 2010, 2011) oraz Jeremy’m Stenbergiem (brąz 2010). Na pewno nie odpuści gazu odchodzący po X Games na konkursową emeryturę Carey Hart (czwarty w 2011), który już zapowiedział, że chce się z fanami pożegnać w najlepszym możliwym stylu. Matt Buyten i Robbie Maddison także mogą być trudnymi rywalami. Mocniej będziemy trzymać kciuki za (podobnie jak w Step Upie) jedynego Europejczyka w tej konkurencji – Edgara Torronterasa. Hiszpan ma serce do ścigania się, a stylu również mu nie brakuje i może sporo namieszać w stawce.
Zwieńczeniem 18 X Games będzie najmłodsza stażem dyscyplina – Enduro X, która zamknie tegoroczną rywalizację w Los Angeles. Oczywiście w wyścigu nie zabraknie obrońcy złota z 2011 roku Tadka Błażusiaka, za którego szczególnie mocno będziemy trzymać kciuki.
Niecierpliwie odliczając do czwartku, a w sumie według naszego czasu do piątku rano, życzymy wam wielu sportowych emocji!
Ruda
zdjęcia: ESPN






