Pozdrowienia z Hiszpanii od Łukasza Kurowskiego
13 lutego 2010
Czy warto znać regulamin?
14 lutego 2010
Pokaż wszystkie

Remi zdetronizowany

adelberg

adelberg

Po dwumiesięcznej przerwie Night of the Jumps wystartowało z nową jubileuszową serią. We wczorajszy wieczór jedenastu zawodników walczyło o punkty przed berlińską publicznością. Show uzupełnili Jostein Stenberg na skuterze śnieżnym oraz Luc Ackermann, młodszy brat Hannesa, który po raz pierwszy miał okazję wystąpić przed szerszą publicznością.

W kwalifikacjach nie wystąpił Freddy Peters, który zaliczył bolesny upadek podczas treningów.Młody Niemiec nie czuje się zbyt pewnie na swojej nowej czterosuwowej Yamasze. Swojego występu nie może zaliczyć również do udanych Brody Wilson. Dopiero na dwie godziny przed zawodami do hali dotarł bagaż Amerykanina ze wszystkimi niezbędnymi częściami do jego motocykla. Wilson potraktował swój występ bardziej jak trening, niż rywalizację. Do finałów weszli rewelacyjny Rob Adelberg, podmolktóry wygrał kwalifikacje, Remi Bizouard, Libor Podmol, Jose Miralles, Brice Izzo i Fabian Bauersachs.

Po ponad rocznej przewie spowodowanej kontuzjami, widzowie mogli ponownie oglądać Lukasa Weisa. „Skywalker”, który od niedawna jeździ na Suzuki RM450, nie dał szans rywalom w konkursie Whipów i zgarnął pierwszą nagrodę dla siebie. Konkurs Race&Style po zaciętym pojedynku finałowym wygrał Massimo Bianconcini.
Przed finałami emocje dodatkowo zostały rozgrzane przez Josteina Stenberga, który wykonał dwukrotnie Backflipa na skuterze śnieżnym.

Po takim wstępie Fabian Bauersachs rozpoczął rozgrywkę finałową. Mimo, że Niemiec jeździ bardzo równo i z zawodów na zawody poprawia swój styl, wczoraj miał bardzo małe szanse na zajęcie stopnia na podium. Brice Izzo, który zaprezentował między innymi Shaolin Backflipa oraz Seatgrab Flipa musiał zadowolić się piątym miejscem. Jose Miralles, który dołożył do swojego przejazdu nieco więcej technicznych tricków, zajął czwarte miejsce. bizouard

Prawdziwą batalię zawodnicy stoczyli jednak o stopnie podium. Libor Podmol jechał jak natchniony wykonując między innymi potężnego Underflipa, Cliffhanger Flipa, Seatgrab Flipa, czy Underflipa Indy. Sędziowie docenili poziom trudności jego przejazdu i Libor zajął pierwsze miejsce. Remi Bizouard, który kwalifikacje ukończył na drugim miejscu, w finale postawił wszystko na jedną kartę i walczył bardzo zaciekle, niemal zaliczając poważny upadek. Jednak nawet potężne Ruler Flip, Cliffhanger Flip, czy Switchblade Flip nie były w stanie zagrozić Liborowi. Trzecie miejsce przypadło debiutującemu w Night of the Jumps Robowi Adelbergowi, który zaliczył bardzo solidny i technicznie dobry przejazd. Australijczyk wspominał dzień wcześniej, że chciałby się znaleźć w pierwszej trójce i udało mu się.

Kolejne punkty Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie FIM IFMXF zostaną rozdane już dziś.

relacja i zdjecia  Ruda

Partnerzy

facebook youtube