TADEK BŁAŻUSIAK ODPOWIADA NA PYTANIA RYWALI – VIDEO!
22 marca 2013
W obliczu przeszkód Hard Enduro- Video
23 marca 2013
Pokaż wszystkie

Bracia Kędzierscy o tym co było i co będzie

łukasz i karol kędzierscy

łukasz i karol kędzierscyŁukasz i Karol Kędzierscy to pewna marka na polskim rynku motocrossowym. Od lat ścigają się w Mistrzostwach Polski i kiedy wielu już wieszczyło, że nadchodzi nowe, młode, lepsze to oni pokazali zęby i zdominowali 2012 w Polsce. Bros Racing odpowiadają na trzy krótkie pytania, które dotyczą minionego sezonu i przyszłości Motocrossu.

Miniony sezon była dla Was udany? Karol – mistrzem Polski w klasie Open, Łukasz mistrzem w MX1…
Łukasz: Generalnie jestem zadowolony ze swoich startów, może tylko zawody w Lipnie nie były dla mnie zbyt udane.
Karol: W moim przypadku nie spodziewałem się tak dobrych wyników. Kontuzja odniesiona na początku sezonu nie przeszkodziła mi w tym, aby powalczyć o miejsce na pudle. A zapowiadało się wcale nie tak różowo, bo ręka przez dłuższy czas dawała o sobie znać.
Motocross to finanse…

Łukasz: Jeździmy za własne pieniądze, ale bardzo też pomaga nam nasz klub KM Cross Lublin. Czasami ktoś nam podaruje zębatki, ktoś inny łańcuchy, więc nie narzekamy.

Ale generalnie problem pieniędzy w motocrossie jest, z tego powodu na przykład tak kiepsko obsadzona jest klasa 65. Dzieciaków, które chcą jeździć jest sporo, tyle że rodziców nie stać już na finansowanie wyjazdów na Puchar czy Mistrzostwa. Ale na okręgówkach jest ich sporo.
Karol: uważam, że za mało jest promocji motocrossu na przykład w szkołach, rodzice nie wiedzą, że ich dzieciaki mogłyby uprawiać ten sport, więc apel do działaczy i klubów: promujcie MX w różnych środowiskach wśród najmłodszych, bo trzeba najpierw zasiać, żeby potem zbierać.

Czy Waszym zdaniem jest ktoś, kto w nowym sezonie roku może „namieszać” w MX?
Karol: O tak! Chętnicki, Barszczewski, Staszkiewicz, „mały” Zdunek – to zawodnicy na których stawiam, którzy będą mieli sporo do powiedzenia w przyszłym roku. A za parę lat kto wie, może nawet pojawią się na światowych torach.
Łukasz: Mamy tez kilku ciekawych zawodników w klasie 125 Junior, choćby Maciek Więckowski czy Kamil Wawer. Ale w przypadku driverów w wieku 18-20 lat sytuacja zaczyna się komplikować. Rodzice nie chce już sponsorować swych prawie dorosłych dzieci, a sami zainteresowani muszą podjąć decyzje co do swojej przyszłości. No i chłopaki zaczynają się wykruszać. Ale i tak trzymam za nich kciuki.

 

źródło: informacja prasowa

Bracia Kędzierscy o tym co było i co będzie

Miniony sezon była dla Was udany? Karol – mistrzem Polski w klasie Open, Łukasz mistrzem w MX1…
Łukasz: Generalnie jestem zadowolony ze swoich startów, może tylko zawody w Lipnie nie były dla mnie zbyt udane.
Karol: W moim przypadku nie spodziewałem się tak dobrych wyników. Kontuzja odniesiona na początku sezonu nie przeszkodziła mi w tym, aby powalczyć o miejsce na pudle. A zapowiadało się wcale nie tak różowo, bo ręka przez dłuższy czas dawała o sobie znać.

Motocross to finanse…
Łukasz: Jeździmy za własne pieniądze, ale bardzo też pomaga nam nasz klub KM Cross Lublin. Czasami ktoś nam podaruje zębatki, ktoś inny łańcuchy, więc nie narzekamy. Ale generalnie problem pieniędzy w motocrossie jest, z tego powodu na przykład tak kiepsko obsadzona jest klasa 65. Dzieciaków, które chcą jeździć jest sporo, tyle że rodziców nie stać już na finansowanie wyjazdów na Puchar czy Mistrzostwa. Ale na okręgówkach jest ich sporo.

Karol: uważam, że za mało jest promocji motocrossu na przykład w szkołach, rodzice nie wiedzą, że ich dzieciaki mogłyby uprawiać ten sport, więc apel do działaczy i klubów: promujcie MX w różnych środowiskach wśród najmłodszych, bo trzeba najpierw zasiać, żeby potem zbierać.

Czy Waszym zdaniem jest ktoś, kto w nowym sezonie roku może „namieszać” w MX?

Karol: O tak! Chętnicki, Barszczewski, Staszkiewicz, „mały” Zdunek – to zawodnicy na których stawiam, którzy będą mieli sporo do powiedzenia w przyszłym roku. A za parę lat kto wie, może nawet pojawią się na światowych torach.

Łukasz: Mamy tez kilku ciekawych zawodników w klasie 125 Junior, choćby Maciek Więckowski czy Kamil Wawer. Ale w przypadku driverów w wieku 18-20 lat sytuacja zaczyna się komplikować. Rodzice nie chce już sponsorować swych prawie dorosłych dzieci, a sami zainteresowani muszą podjąć decyzje co do swojej przyszłości. No i chłopaki zaczynają się wykruszać. Ale i tak trzymam za nich kciuki.

Partnerzy

facebook youtube