mcneil_lewis
McNeil kontra Lewis – video
2 kwietnia 2013
Czy doczekamy się fabryki quadów Polarisa w Polsce?
2 kwietnia 2013
Pokaż wszystkie

MAREK DĄBROWSKI – „TAKIE BYŁO MOJE MARZENIE” – WYWIAD!

Marek Dąbrowski
Marek DąbrowskiMarek Dąbrowski jako pierwszy Polak ukończył Dakar w pierwszej 10. Podczas 35. edycji najtrudniejszego terenowego rajdu na świecie, zasłynął z postawy fair play. Motocyklista Orlen Teamu oddał swój silnik Cyrilowi Despres, przyczyniając się do jego zwycięstwa. W przyszłym roku 40-letni kierowca wystartuję ponownie w Dakarze. Zamiast na motocyklu zasiądzie jednak za kierownicą samochodu terenowego. Jak sam mówi – „Takie było moje marzenie”.

Red Bull: Na mecie tegorocznego Dakaru powiedziałeś – ”Bardzo byśmy chcieli razem z Jackiem wystartować w Dakarze w samochodzie. Jest to nasze marzenie”. Marzenia się spełniają.

null

Marek Dąbrowski: To znaczy spełnią się podczas pierwszych zawodów, w których wystartujemy. Takie było moje marzenie, żeby pojechać samochodem z Jackiem. Znamy się bardzo dobrze od wielu lat. Razem przejechaliśmy pustynię kilkadziesiąt razy. To dla nas kolejny etap po przygodzie z motocyklem. Wielu zawodników z ekip samochodowych jeździło kiedyś na jednośladach jak choćby Auri, Roma czy Peterhansel.

W historii zawodów nie było natomiast przypadku, żeby duet w aucie, stworzyli dwaj motocykliści. Ty będziesz kierowcą, Czachor pilotem. Jednak tak jak wspominałeś, wiele razy pokonaliście pustynię, w związku z czym w samochodzie będzie tak naprawdę dwóch nawigatorów. To może Wam pomóc?

Ze względu na nasze doświadczenie i fakt, że przejechaliśmy Dakar wiele razy, naszym marzeniem jest nie tylko dojechać do mety, ale zostać najlepszą debiutancką załogą. Zawsze mieliśmy pod sobą motocykl o wadze 200 kg. Teraz przesiadamy się do auta ważącego 1,5 tony, więc będzie nad czym pracować.

nullOd zawsze kojarzysz się kibicom z motocyklem. Jak będziesz jechał autem i patrzył na motocyklistów, nie będziesz tęsknił za jednośladem?

Na pewno nigdy nie odstawię motoru. Dużo moich znajomych jeździ na jednośladach i dopóki będę mógł, zawsze będę na niego wsiadał. Z pewnością trochę tęsknie za motocyklem i w przyszłości wystartuję w jakichś zawodach. Na pewno jednak łatwiej zamienić motocykl na samochód niż odwrotnie.

 

Będziecie startować Toyotą Hilux, taką samą jaką jeździ załoga Małysz – Marton. Gdzie będziecie wjeżdżać się w nowy samochód?

Tak naprawdę to w tej Toyocie jeszcze nigdy nie siedzieliśmy. Głównie będziemy skupiać się teraz na testach oraz treningach. Te rozpoczynamy 1 kwietnia w Dubaju. Później weźmiemy udział w różnych zawodach typu cross country.

Trasa przyszłorocznego Dakaru będzie inna niż tegoroczna. Zamiast przez Peru kierowcy będą jechać przez Boliwię. Jednak nie wszyscy. Jak oceniasz nową drogę? Mam być podobno mocno górzysta oraz ma być znacznie więcej etapów maratońskich.

nullTe etapy maratońskie dotyczą tylko motocyklistów, którzy nie mogą korzystać z pomocy mechaników. Napraw muszą dokonywać sami. Zawsze jak dojeżdżałem na biwak motocyklem, to patrzyłem na kierowców samochodowych, którzy spokojnie mogli sobie spać. Samochody naprawiali im mechanicy. Fajnie im było. Teraz my w końcu pojedziemy autem. Jeżeli chodzi o trasę to zobaczymy jak to będzie. Kto, którędy pojedzie. Wiadomo, że po górzystych terenach będą wydmy i odcinki pustynne, więc to się wszystko wyrówna.

 

Z roku na rok frekwencja Polaków startujących w Dakarze wzrasta. W Orlen Teamie oprócz Was, w samochodach będzie startowało dwóch kierowców: Adam Małysz i Szymon Ruta. To dobrze nie tylko dla kibiców, ale również dla zawodników.

null

Jasne. Tylko się cieszyć. Jak z Jackiem zaczynaliśmy brać udział w Dakarze byliśmy jednymi Polakami w całej stawce. Następnie zaczęły dochodzić quady, ciężarówki i samochody z kierowcami z naszego kraju. Dla nas, takich Ojców Dakaru jest to bardzo fajne.

Koleżeńską rywalizację z Małyszem zaczniesz nie podczas rajdu terenowego, ale już pod koniec kwietnia, na trasie Orlen Warsaw Marathonu. To prawda, że masz rodzinne tradycje w bieganiu?

Moi bracia, Emil i Filip startują w maratonach. Mój Tata jak był w moim wieku, miał 40 lat, pokonał trasę maratonu w czasie 2 h 47 min. Więc można tak powiedzieć.

null

Gratulacje dla Taty. Coraz więcej ludzi w naszym kraju bierze udział w różnych maratonach. To cieszy, a jak jest z Twoim bieganiem?

Ja też często biegam. Chodzi mi głównie o to, żeby się poruszać. Traktuje to jako kolejny trening. Zawsze jak gdzieś podróżujemy to widzimy rzeszę biegających ludzi. Masowa impreza jaką jest przykładowo Orlen Warsaw Marathon to naprawdę fajna idea. Dobrze, że dużo osób czerpię z tego satysfakcję.

W takim razie życzę Ci dużo satysfakcji zarówno z biegania jak i jazdy nową Toyotą. Dzięki za rozmowę.

 

Źródło: www.redbull.pl

 

Partnerzy

facebook youtube