Red Bull Sea to Sky: Zwycięstwo Walkera- Video
3 października 2013
flip
Sky Fighters: pokazy w Płocku i Wałbrzychu za nami
3 października 2013
Pokaż wszystkie

Adam Małysz o swoim nowym motocyklu KTM

Orzeł z Wisły nie przestaje zaskakiwać. Tym razem zaprezentował się na nowym jednośladzie enduro.Najpierw jako skromny skoczek narciarski zdobył serca kibiców na całym świecie.Następnie nietypowo, dwie deski zamienił na samochód terenowy. Teraz będziemy mogli zobaczyć Małysza jeżdżącego na motocyklu. Jeśli jesteście ciekawi co ma wspólnego ten znakomity sportowiec z marką KTM to koniecznie przeczytajcie poniższy wywiad.

To akurat był pomysł moich kolegów z ORLEN Team. Sam jestem zaskoczony, że zaproponowali mi coś takiego. Dostałem od nich motocykl i naprawdę jestem bardzo miło zaskoczony. Co prawda jestem już troszkę chyba za stary, żeby odnosić jakieś sukcesy na jednośladzie, ale cieszę się bardzo, że będę mógł na nim trenować. Ostatnio dużo jeździłem rowerem. Fajnie, że będę mógł teraz poćwiczyć również na motocyklu.

Wsiadając na nowego KTM-a pod okiem Marka Dąbrowskiego wyglądałeś na zadowolonego. Mógłbyś nam trochę więcej powiedzieć o tym modelu?

Tak za bardzo to się na tym jeszcze nie znam (śmiech). Jest to motocykl o pojemności 250cc, czterosuw. Wiem, że waży 110 kg. Myślę, że jest to bardzo fajny egzemplarz. Kiedyś jeździłem na dwusetce, na dwusuwie. Pamiętam, że był on bardzo agresywny. Moi koledzy, którzy są ekspertami w tej dziedzinie powiedzieli mi, że ten jest bardziej przyjazny dla użytkownika. Jak tylko wyjadę nim w teren to się o tym pewnie przekonam. Poza tym Jackowi i Markowi ogromne doświadczenie jakie zbierali przez lata startując na motocyklach bardzo przydaje się teraz. Więc na pewno jazda na nim będzie miała pozytywny wpływ również na mnie.

Gdy Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem postanowili zamienić motocykl na samochód mówili, że będą korzystać z Twoich porad. Teraz role się odwrócą.

Dokładnie. To jest fajne, że mamy możliwość wymieniać się informacjami. Bo to z pewnością może przynieść wymierne efekty. Najważniejsze, żebym nauczył się czytania terenu jeżdżąc na motocyklu. To może bardzo mi pomóc. Często zawodnicy przed rozpoczęciem imprezy wyjeżdżają na jednośladach, żeby zapoznać się z prologiem. Można wtedy zobaczyć gdzie są jakieś dziury, w jakim stanie jest nawierzchnia i obmyśleć plan jak pokonać daną nierówność.

Przyzwyczaiłeś kibiców w Polsce, że jak zabierasz się za jakiś sport, to odnosisz w nim sukcesy. Zastanawiałeś się nad tym, żeby wystartować kiedyś jednośladem w jakimś rajdzie?

Oj za późno już chyba. Będę chciał sobie rekreacyjnie trenować. Miałem już przyjemność wcześniej jeździć na quadach czy innych jednośladach i zawsze się przy tym dobrze bawiłem. Wiem, że to nie jest prosty sport i naprawdę potrzeba wiele czasu, żeby robić to profesjonalnie.

Jako skoczek narciarski zależny byłeś m.in. od pogody. Teraz od koni mechanicznych. Kiedy zacząłeś interesować się motorsportem?

Tak naprawdę to już jako dziecko interesowałem się motoryzacją. Zresztą chyba jak każdy młody chłopak. Razem ze znajomymi jeździliśmy na motorynkach czy Jawach. Swoją przygodę z jednośladem zakończyłem przed szkoła. Miałem mały wypadek jadąc na kolegi motorynce. Później jako skoczek narciarski, nie mogłem uprawiać pewnych dyscyplin sportu, żeby nie nabawić się jakiejś niepotrzebnej kontuzji. Teraz całkowicie zaangażowałem się w motorsport. Zdecydowałem się na starty za kierownicą samochodu terenowego i jestem zadowolony ze swojego wyboru. Mam nadzieję, że jazda na motocyklu, który teraz dostałem od kolegów pomoże mi stać się jeszcze lepszym zawodnikiem.

Cały wywiad znajduje się na stronie: www.redbull.pl

 

Źródło: www.redbull.pl

Partnerzy

facebook youtube