

Powiedziałeś, że Mistrzostwa US Endurocross są bardzo ważne, a następnie zdobywałeś kolejne tytuły w tym roku. Czy kiedykolwiek byś pomyśleł, że sezon pójdzie tak dobrze?
Taddy: Na początku roku chciałem wygrać wszystkie wyścigi. Wtedy miałem kontuzję łopatki i połamałem żebra, wtedy zdałem sobie sprawę, że może być to niemożliwe. Wszystko potoczyło się jednak prawie idealnie w mistrzostwach Endurocross. Wiedziałem, że będę konkurował z najlepszymi, ale nie sądziłem, że sprawa pójdzie aż tak dobrze.
W tym sezonie wygrałeś cztery razy z rzędu. W ten weekend dasz z siebie wszystko aby wygrać kolejny raz, czy będziesz zachowawczy, a tytuł mistrzowski potraktujesz jako główny cel?
Taddy: Mam 35-punktową przewagę i nie przejmuje się wygraniem wyścigu. Wygranie Mistrzostw to zawsze priorytetowa sprawa, ale oczywiście spróbuję dać z siebie wszystko. Chciałbym wygrać, ale nie mogę podejmować ryzyka. Chcę przede wszystkim zdobyć tytuł, a cała reszta to dodatki do tego.
Miałeś kilka fascynujących walk w ciągu tych czterech rund, który wyścig podobał Ci się najbardziej?
Taddy: Trudno powiedzieć. Wszystkie starty mi się podobały. Czułem, że mam przewagę nad pozostałymi zawodnikami i wiedziałem, że startuję w Mistrzostwach, przed którymi ciężko trenowałem. Najbardziej mi się podobało, że nawet z ramieniem świeżo po kontuzji byłem dobrze przygotowany. Nawet po słabym starcie, czy małym błędzie wiedziałem, że mogę się skupić i wciąż wygrać. To
świetne uczucie. Halowy Puchar Świata Enduro rozpoczyna się, kiedy Endurocross się skończy.
Czy planujesz obronić swój tytuł najlepszego zawodnika w IEWC?
Taddy: Oczywiście! Wspaniale będzie wrócić do Europy i ścigać się z innymi zawodnikami na innych trasach. O ile wszystko pójdzie tak jak należy w dwóch ostatnich rundach Endurocrossu, to wiem, że będę gotowy i jestem przekonany, że mogę obronić tytuł. Aktualnie skupiam się na Endurocrossie i to jest najważniejsze, dopiero później są w planach halowe wyścigi w Europie.
Startowałeś w dwóch rundach Mistrzostw Świata Enduro w tym roku i zaskoczyłeś wielu swoją szybkością. Jak porównasz te rajdy, do swoich przyzwyczajeń?
Taddy: Sam siebie zaskoczyłem na GP Włoch, to było cudowne doświadczenie i na prawdę podobało mi się. Nie byłem w pełnej formie, gdyż nie upłynęło wtedy wiele czasu od mojej kontuzji, ale i tak wyszło nieźle. Raz zbyt szybko wystartowałem i dostałem karę, a wtedy byłem bardzo blisko podium. Zawsze mam na celu podniesienie swoich umiejętności i prędkości, a starty w Mistrzostwach Świata Enduro na pewno w tym pomgają.
Halowy Puchar Świata Enduro zajmie Ci czas na okres od końca listopada do początku marca. Co planujesz robić później?
Taddy: Nic jeszcze nie jest ustalone. Nie czuję potrzeby przerwy, więc po prostu będę się ścigał. Endurocross przechodzi w Puchar, ten z natomiast przechodzi w ekstremalne rajdy, później jakieś narodowe zawody enduro, aż w końcu są Mistrzostwa Świata Enduro. Po prostu wciąż chcę się ścigać.
Źródło: Informacja prasowa






